2011-03-09 23:44:49 >>

bo.



czy w swoim temacie można narzekać? bo w sumie nie mogę się dziś zebrać do kupy, niby śmieję się, bawię, popijam sobie cytrynówkę z koleżanką, jest spoko. odprowadziłam na przystanek, nawet nie udało mi się wstawić, ani trochę, jedna z dziewczyn w głowie wciąż pilnuje trzeźwości, a pamięć jakby szwankuje. wraca nerwica natręctw. schemat. "to" papieros, "to" mocniej papieros, "to aż boli" papieros. nie mogę, nie zniosę, coś chyba rozrzucę.. wezmę i pizdnę i cisnę aż zniknie, byle by kotkom nic się nie stało, wariuję i krzyczę a potem tłumaczę, sobie jej im. dziewczyno, dziewczyny, spokojnie, to border, oddechu, oddechu i nie dzwoń do niego, nie radzi sobie z tobą, nią, nimi. uspokój się. "to" i papieros i znów na zmianę, "to" i papieros. i słowa spod palcy lecą jak woda, i płyna bez sensu, jak nowo, nomowa. ja krzyczę ja płacze ja ciskam gromami i słowa jak kule ciskam seriami i walczę i warczę i kiełznać nie mogę i charczę i wołam i znów, od nowa. nie mogę nie chce nie rozumiem i basta, chcę to Niego, lecz jego ból wciąż narasta, ja krzywdzę ja ranię, a on nie chce patrzeć bo boli, bo płacze, bo pomóc nie zdoła, a moja gorąca dusza wciąż woła, jedna z mych kobiet wciąż ryczy, zaprzestań! lecz reszta te słowa wciąż łzami chce besztać, pomocy, pomocy rozwoju szaleje, zabierzcie te chore wizje gdzieś w knieje, rozwiąż zagadkę jedności czterdziestu, bo przecież ja jedna, a nie jest mnie przestu. o boże, o panie, jak można tak żyć, dlaczego nie chce mi się ułożyć nic dziś i wierszem, choć wcale tego nie widać, bez spacji, bez kropek bo to się nie przyda, rozszyfruj mą głowę i poskładaj w całość, zabierz co złe, dobrego wciąż mało, ratunku ratunku, forma terapii, bo wciąż moje baby sumienie dziś trapi, nie robię nic złego, nie nie, o wcale, lecz te chore dziewczyny się bawią wspaniale, ból wyciągają, chowają radości, boże och boże w me serce zagościj, zabierz te gromy, zabierz te żale, ja wcale a wcale nie pławię się w chwale, moje boleści nie są dla fanu, nie robię tego, wcale dla szpanu, ja jestem normalna, ja chce być zdrowa, lecz, gdy tak myślę zaczynam od nowa, nerwica, powroty i zgubne działania i sama nie wiem ki demon mnie skłania, wariactwo szaleństwo i natłok złorzeczy a demon się żywi, jebaniec sie cieszy, ratunku, pomocy, wolności umysłu, czas na "to", papieros i spokój umysłu.

pozorny. sekundny. boleśnie to znoszę ale ile dam radę? o ratunek krzyk-proszę.

boże, J. kochaj mnie z moim szaleństwem, ja wyjdę dla Ciebie, dla Ciebie wyrzeknę, zabiję szaleństwo, zabiję ból głowy, na życie w sekundę mam plan już gotowy, o boże ucieka, znika w pamięci, o boże, zostań, lecz co?

nie pamiętam.


skomentuj (0)